piątek, grudnia 30, 2011

Znowu małpka...

Dziś przedstawiam Wam Tytusa.
Uszyłam go tuż przed gwiazdką ( ledwo zdążyłam), dla mojego synka Pawełka, jako prezent "od gwiazdorka".
   Pawełek jest fanem Tytusa i ma sporą kolekcję komiksów z "Tytusem, Romkiem i Atomkiem".
Tytusa uszyłam z miękkiego polarku i wypełniłam typowym wkładem poduszkowym o właściwościach antyalergicznych.
Tytus jest "wysoki" na około 59 - 60 cm.
       Specjalnie zrobiłam mu koszulkę w kolorze zielonym, chociaż w komiksach ma różową ;) Jakoś mi ten Tytus w różu nie pasował...mimo że moja córa Ania twierdzi, że to nie jest róż tylko...karminowy.
Czapka z daszkiem"uszyła mi się" taka lekko za mała, ale już za brakło mi czasu na poprawki, a poza tym już "się zgubiła" ;)
  Zdjęcia jednak przy sztucznym świetle, wypadły takie blade...W rzeczywistości kolory są ciemniejsze.
A oto zdjęcia, mam nadzieję, że Tytus jest chociaż trochę "do siebie" podobny, ponieważ synek jak dotąd nie wniósł reklamacji...







       Dla swoich dwóch córek, też oczywiście uszyłam małe "co nie co", 
ale pokażę już innym razem:)

Pozdrawiam słonecznie:)


niedziela, grudnia 25, 2011

Święta pod znakiem małpki.

Parę miesięcy temu zostałam poproszona o uszycie małpki z filmu "Ciekawski George". Niestety moje dzieci nie oglądały tej bajki, więc musiałam troszkę poszperać w internecie, jak ta małpka wygląda. I tak powstał pierwszy George, którego uszyłam według całkowicie mojego projektu, chociaż z ostatecznego efektu nie byłam tak do końca zadowolona...
A  przed świętami powstały kolejne ciekawskie małpki:

Małpka z ogonkiem:


Kolejne małpki już bez ogonka:

 

I wszystkie razem:

 Inne małpki, które powstały wcześniej można obejrzeć na moim flogu TU.
A dzięki tym małpkom, powstał zupełnie inny małpiszon, którego przedstawię już a następnym poście.

Pozdrawiam słonecznie:)


poniedziałek, grudnia 19, 2011

Święta tuż ,tuż....


Swoją przygodę z szyciem zabawek zaczęłam 
dokładnie rok temu w grudniu.
  Święta się zbliżały,a ja wciąż nie wiedziałam co podarować mojej wspaniałej trójce  dzieciaczków i tak dzięki internetowi i swojej desperacji z powodu pustawego portfela, powstały z tego, co akurat było pod ręką, pierwsze nieporadne króliczki...
Gdy pomyślę, że to już rok trwa ta moja przygoda z szyciem zabawek, to aż nie mogę uwierzyć...
    Dziś chciałam pokazać różne ozdoby na Boże Narodzenie, które niedawno powstały.
Oto bombki:




 A oto pierniczki:





A tu już popakowane:
Płaskie choineczki:

Słodkie laseczki:



I takie "ciepłe" ozdóbki:


Świąteczna wersja kotów klamkowców:





 I takie sobie ozdoby obszyte "złotym" kordonkiem:



   

sobota, grudnia 17, 2011

Witam :)




Postanowiłam założyć tego bloga, za namową mojej starszej córy, aby prezentować na nim moje różniste prace wykonane prze ze mnie. 




Niedawno były imieniny mojego męża, więc zrobiłam dla niego mały prezencik :) A dokładnie uszyłam z  filcu cztery breloczki misie. Mąż miał dokonać wyboru po powrocie z delegacji.
   Autorką projektu małego misia  jest moja dwunastoletnia córka, która pięknie go narysowała, a ja tylko spróbowałam go "przenieść" na tkaninę. Większego miśka wymyśliłam już sama:)
 Na każdym breloczku wyszyłam inny napis.
                A oto zdjęcie:


Mężowi spodobały się wszystkie, więc zgarnął je wszyściutkie do różnych kluczy:):):)








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...