wtorek, lipca 10, 2012

Anielinki dwie i Park Jurajski

Pokażę Wam dzisiaj anielinki, które powstały jeszcze na zakończenie roku szkolnego...

 Wiem, że już panują wakacje, ale niestety nie potrafię jakoś pogodzić w czasie pewnych spraw i tak: albo szyję, albo "siedzę na komputerze" i odwiedzam Wasze blogi...Chociaż nie zawsze komentuję...
       A o "przyziemnych" sprawach jak pranie, sprzątanie, gotowanie itd., itp., to już nie wspomnę nawet ani słówkiem ;D
                               
    Anielinka ta powstała na podstawie wzoru Tildy. Szyłam już takie aniołki, ale tylko wersji zimowej i można je zobaczyć TUTAJ (klik), a ta jest "wersji letniej":
                   
                                                     Dla Pani od religii




A tego różowego kwiatka,  to robiłam u...fryzjera hihi, gdy siedziałam i czekałam aż mi "się" zrobią pasemka na głowie, a wtedy czas mnie gonił niemiłosiernie ;)



Jednak wciąż mi czegoś brakowało w tym aniele ( dokładnie mówiąc, brakowało mi bioder), zmiksowałam więc dwa wzory, bo znowu nie chciałam, aby miała "te" nogi tylko "inne" i powstała taka zmiksowana anielinka:

                                               Dla wychowawczyni mojej córci:






                                                            I już razem:






                Mają nawet eksperymentalne buciki, które dopiero uczyłam się szyć...


             A na zakończenie pokażę jeszcze jak spędzamy ostatnio niedzielne popołudnia:)
  Otóż odwiedzamy plac zabaw w soleckim Juraparku. W moim województwie,  był to pierwszy taki park z dinozaurami, ale na chwilę obecną, to są jeszcze takie dwa: w bydgoskim Myślęcinku i  w Rogowie koło Biskupina, także konkurencja w kujawsko - pomorskim jest duża...









Jak łatwo zauważyć na zdjęciach, to tam gdzie Aga, to i tam Ania :) 
Natomiast Pawełek jest gdzieś w tej zjeżdżalni, z której zjeżdżał i zjeżdżał bez końca...


O, tutaj się wspina ( ta zielona koszulka to On).


                                      A tu wreszcie go dopadłam z aparatem:)


To już ja i mój mąż:)



Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i pozdrawiam wakacyjnie:)




17 komentarzy:

  1. Anielinki - cudne, urocze, prześliczne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ piękności, wszystko tak dokładnie dopracowane.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne są te Anielinki. Dopracowane w każdym szczególe.
    Promyki ślę.
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodkie, mają śliczne buciki ! Ja też tak mam: szyję i latam po blogach, a reszta leży - ale przecież nie ucieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hihi ależ Wy podobni jesteście do siebie!!! No Twojego męża znam lepiej ;D bo osobiście ;P Teraz już mogę powiedzieć, że oboje :) A lale piękne, jak zawsze Asiu :) Pozdrowienia dla całej rodzinki

    OdpowiedzUsuń
  6. No, też tak pomyślałam, że jesteście z mężem do siebie podobni... Anielice śkiczne. Muszę kiedyś spróbować z takimi nogami, bo jeszcze takich nie szyłam. A co do organizacji pracy, mam to samo :-( szycie i komp :-(

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne lale:) a niedzielne popołudnie widzę spędziliście bardzo aktywnie! super! pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne anielinki...aż chce się usiąść i szyć- zawsze tak mam jak do Ciebie zaglądam, że mi się chce, ale brak mi czasu;)
    Ja ostatnio z Mikołajem byłam w Myślęcinku "obadać" park dinozaurów...nawet fajnie, ale "nasz" mimo wszystko ciekawszy. Tamten zachęca ceną biletu;)
    Pozdrawiam.
    Askas79

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, ale przecież jak mieszkasz w Solcu, to pokazujesz tylko dowód osobisty, masz jak byk, że jesteś tu zameldowana i wchodzisz za darmo;) A dla synka (jeżeli chcesz aby korzystał z Parku Rozrywki-ten za placem zabaw)to kupujesz tylko za 18 zł i dostaje bransoletkę na rękę i może do woli z wszystkich atrakcji korzystać:)

      Usuń
  9. piękne! podziwiam Twoje prace, są śliczne i bardzo starannie wykonane! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. piekne anielinki i Super zdjęcia z wycieczki :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne Anielinki:-))) Włoski super, fajnie uplecione. Piękny dobór kolorów:-)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne te anielinki :) I widzę że pogoda dopisała na wakacyjnym wypadzie :)) Bo przecież anioły aniołami... a rodzinka jest najważniejsza, prawda? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Anieliće jak zwykle urocze:) zazdroszcze tych placów zabaw :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To, że na dowód można wejść wiedziałam, ale, że z bransoletką można ze wszystkiego kożystać to już nie:)
    Dziękuję za podpowiedź...my już dawno u nas nie byliśmy- brak czasu, a do tego chęć zwiedzania nowych miejsc;)
    Pozdrawiam gorąco bo dzionek coś dzić chłodny;)
    Askas79

    OdpowiedzUsuń
  15. te aniołki to laseczki:) hehee masz tak jak ja Joanno też lubisz kombinować:) wszystkie dzieci gdzieś jadą a Ty pewnie będziesz szyć z Tęsknoty miłych wakacji:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak ja zazdroszczę umiejętności szycia!Do tego takiego talentu:)One są tak piękniusie,napatrzeć się nie mogę.Każdy detal tak dopieszczony-Ach te buciki:)Super!!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo, że poświęciłeś swój czas na napisanie komentarza, który dla mnie jest bezcenny.
Pozdrawiam słonecznie:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...