piątek, marca 30, 2012

Żaby


                           Ostatnio żaby opanowały mój dom:)


Oto Żabol, który już jest "entym" klonem
 moich poprzednich żaboli.
Te poprzednie, można obejrzeć TU.

                                      I Żabol w kamizelce:

                        I wreszcie moja pierwsza Pani Żabka:

A tutaj widać różnicę między żabolem, a panią żabką:


Jeżeli był Pan  Żabol i Pani Żabka,
 to musi być i dziecko "żabowe", czyli...kijanka:)







                             No to do widzenia, kum,kum:)





piątek, marca 23, 2012

Wiosna


Wiosna już przyszła, a ja prawie tego nie zauważyłam, 
taka jestem zabiegana i zaszyta...
Wpadłam tylko na chwilkę, co by Wam pokazać, że jeszcze żyję:)
Dziękuję za wszystkie dla mnie bezcenne komentarze i bardzo przepraszam, że nie zawsze u Was komentuję, 
chociaż w biegu Was odwiedzam:) 
Ale obiecuję, że jak troszkę się uspokoi w moim życiu-szyciu, 
to postaram się to nadrobić...
 Pokażę Wam dzisiaj moją pierwszą 
eksperymentalną "samostojącą" lalę, 
którą uszyłam z tydzień temu, dla mojej Ani. Dlaczego? 
Ponieważ miała akurat taką lekturę w szkole.
 Ciekawe czy domyślicie się o kogo chodzi:)

A to mój pierwszy w życiu kapelusz z papierowej wikliny, maźnięty tylko bejcą, bo już córa się nie mogła doczekać:)
A to moja pierwsza torba, 
która według instrukcji miała być tylko klejona,
 ale że miałam słaby klej, 
to przeszyłam ręcznie tu i ówdzie:)

                                            Fartuszek:
                                              I reszta zdjęć:










     I co, podobna chociaż troszkę do Ani z Zielonego Wzgórza?


Pozdrawiam słonecznie:)





poniedziałek, marca 19, 2012

Klatka dla ptaków po raz drugi :)



Ta klatka  różni się od tej z poprzedniego postu.
Zrobiłam je dzięki bardzo pomocnym kursom u Ani oraz u Maggi.
Są One obie, naprawdę mistrzyniami papierowej wikliny!:)
Zrobiłam nawet pierwszy raz decoupage na tkaninie:) 
Taki mój eksperyment:)
Dodaję zdjęcia i biegnę dalej:)
  Tak wyglądała pusta klatka:

                     A tak wyglądała, już z mieszkańcami:






I już uciekam...

Pozdrawiam słonecznie:)





sobota, marca 17, 2012

Klatka dla ptaków


Wpadłam na super pomysł,
 dzięki najmłodszej córce, która poprosiła :
 -"Mama, uszyj mi ptaszka!", 
no i mama, (czyli ja ) w ekspresowym tempie uszyłam 
i to aż dwa :)
 A Córa popatrzyła na nie i stwierdziła:
-To są rybki.
-Nie Agusiu, to są ptaszki:)
- To jest delfin!- Aga nadal swoje.
Także, gdy już były ptaszko-rybko-delfinki uszyte,
 trzeba było pomyśleć w czym je trzymać
 i tak powstała strasznie krzywa klatka
 dla ptaków z papierowej wikliny:







Motylki są już trochę lepsze,
ale jeszcze nie do końca jestem z nich zadowolona...
I teraz klatka już stoi sobie w pokoju moich dzieci:)

Pozdrawiam:)



czwartek, marca 15, 2012

Biegiem...

Ciężko mi znaleźć na wszystko czas,
 więc bez rozpisywania się pokażę tylko zdjęcia,
co tam porobiłam ostatnio:
 Moje pierwsze jajka z balonu. 
Zrobiłam je według tego KURSU

Jedno wygląda jak piłka:


Drugie już bardziej jest podobne do jajka:
To są również moje pierwsze motylki zrobione z rajstop.
Zrobiłam też serce dla mojego męża.
Wyglądało po kolei tak:



I efekt końcowy:
Jak widać nie potrzebnie pomalowałam wiklinową podstawę na biało i dlatego na zdjęciu widać te prześwity. 
W rzeczywistości (to znaczy, gdy wisi sobie na ścianie)
 ich nie widać, 
ale na drugi raz będę już pamiętać, żeby malować na czerwono...

Pozdrawiam:)






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...