czwartek, kwietnia 19, 2012

Koszyk szyty razy trzy i wyróżnienie :)

Gdy uszyłam pierwszy koszyk,
 dla mojej Agnieszki, to wpadłam na pomysł, 
że takie koszyki byłyby idealne jako prezent  na Wielkanoc
 "od zająca", dla moich i męża chrześniaków - dwulatków.
 Do koszyczków trzeba było tez coś włożyć,
 więc poszyłam trzy różne kompleciki.

                                 Najpierw koszyki:
                                     Dla Kajetana:
                                                        Dla Vanesski:
                                 Dla Marcelinki:
Uszyłam do koszyczków takie zwierzaczkowe zestawy, składające się z gąski, kaczuszki i zajączka:)
                                   Dla Kajetana:
                                                      Dla Vanesski:
                                                       Dla Marcelinki:
         Oraz takie śmieszne ptaszki z majtającymi nogami.
                         Tutaj wyglądają jak kruki:
A gdy im się przekręci główki do tyłu, to wyglądają jak kaczki:
       A tak się prezentuje całe zestaw dla Kajetana:
                 Tak wyglądał zestaw dla Vanesski:
 Ten różowo-kropeczkowy uszyłam dla Marcelinki i jest w takiej kolorystyce, ponieważ dostała w marcu takie upominki, na urodzinki:
http://pracowitesloneczko.blogspot.com/2012/03/panna-kroliczka-i-konik.html:
 A tutaj Marcelinka ze swoim koszyczkiem:

  
 A teraz z innej beczki:)
Dowiedziałam się, że otrzymałam wyróżnienie od GRODZI.


Bardzo dziękuję:):):)
Zgodnie z zasadami, muszę teraz wyróżnić 5 blogów mających poniżej 200 obserwatorów, a więc wyróżniam:

1. Monikę   - http://monama-monama.blogspot.com/
2. Beti       - http://pokrzyfaa.blogspot.com/  
3. Agatę    - http://agatucha123-agatuszka.blogspot.com/  
4. Lucynkę - http://mojezacisze-kundzia57.blogspot.com/
5. Anię       - http://anialkowo.blogspot.com/  
GRODZIA zaprosiła mnie również do zabawy świątecznej, w której trzeba napisać bez jakich potraw nie wyobrażam sobie Wielkanocy, jeżeli jest to specjał domu, to trzeba pochwalić się przepisem...
Mam taką potrawę tylko jedną: biały barszcz z pływającym jajkiem, kiełbaską i chrzanem:)  
Przepisu nie podam, bo robię go z...paczki, hehe:)
Takie wyzwanie należy przekazać pięciu następnym blogom, a więc przekazuje je tym samym, które wymieniłam wyżej:)
 Wreszcie kończę tego dłuuuugaśnego posta.

Pa.  

               

wtorek, kwietnia 17, 2012

Koszyk szyty :)



   Przed Wielkanocą wymyśliłam sobie, 

że uszyję koszyk dla mojej Agusi. 
Po dość dociekliwych poszukiwaniach w sieci 
I dzięki, tej stronce powstał taki sobie koszyk, 
który był idealny do święconki:)





A tutaj zadowolona i szczęśliwa 
Aga już po święconce:)




                                               
                                      Cała nasza uśmiechnięta rodzinka:


 A tutaj koszyk Agi 
w towarzystwie trzech innych, 
które opiszę i dokładniej pokażę 
w następnym poście:


 Wyglądają prawie tak samo, 
ale każdy koszyk szyłam w inny sposób,
 metodą prób i błędów:)


Pozdrawiam słonecznie:)






poniedziałek, kwietnia 16, 2012

Szaro mi...


Coś wzięło mnie na szarości
 i dlatego powstały takie sobie szare zwierzątka.
 Wszystkie są uszyte z szarego, mięciutkiego polaru.
 Króliczek, taki grubiutki, który ma ruchome łapki
 i nawet potrafi samodzielnie stać.
Uszyłam go dla mojego siostrzeńca Kacperka:

Jest wysoki na 25 cm.

 Drugi szaraczek, jest inny i ma dzwoneczek na szyi.
 Dla mojej siostrzenicy Martynki:


A trzeci szaruś, to słonik dla mojej córci najmłodszej - Agusi:




A tutaj sobie słodko śpi z ukochaną lampką, Bibikiem i słonikiem:
                                  
                                 Mój słodki aniołek...

                                 Pozdrawiam słonecznie:)




piątek, kwietnia 13, 2012

Aniołkowo :)


              Oto aniołki, 
              które powstały jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi.
              Pierwszy tradycyjny, typowy śpioch, 
             który na głowie ma czepek:




Drugi aniołek, był na "specjalne zamówienie" i dlatego jest zupełnie inny, niż te aniołki, które szyłam do tej pory.
Z wyglądu przypomina żonę, pewnego żarliwego fana kolei, dla którego już zresztą "popełniłam" najprawdziwszą, szytą lokomotywę, którą można obejrzeć Tutaj:)






                        W dłoni trzyma lokomotywę w romantycznej wersji:)
                                        A tak się prezentują razem:



Pozdrawiam wszystkich zaglądających 
i bardzo dziękuję za każdy komentarz :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...