poniedziałek, lipca 01, 2013

Zaczęły się wakacje :)


Wystarczy spojrzeć przez okno 
i już wiadomo na sto procent,
 że są wakacje,
 bo pogoda pod psem 
(nie obrażając psów)...

Ale koniec marudzenia.
Jak wakacje, to czas na morską przygodę:)
Uszyłam takie żaglówki,
które maszt nawet mają "miękki"
i są jak najbardziej do przytulania:)





Uszyłam też spódniczkę dla mojej małej Agnieszki...


 co by pasowała do bluzeczki kupionej w Pepco,
(zdjęcia były robione w gorącym czerwcu) :


Na następnych zdjęciach możecie zobaczyć,
co też można robić w takich ładnych ciuszkach...


Zastanawiacie się pewnie cóż to jest...
Otóż, to jest...


Zupa :):):)

Którą się najlepiej miesza piracką flagą,
uszytą ( dawno temu )  przeze mnie oczywiście :)

A na moją prośbę, żeby powyrzucała te zielsko,
 bo w czym się będzie kąpać, stwierdziła,
 że musimy kupić nowy basen, 
bo ona nie będzie wyrzucać i już :D


Domek, który widać w tle,
parę lat temu zbudował mój bardzo zdolny mąż.

Pozdrawiam wakacyjnie:)



19 komentarzy:

  1. Fajne żaglówki,bardzo mi się podobają.Spódniczka wygląda sympatycznie,idealnie pasuje do bluzeczki,mała modelka przeurocza:)
    Pomysł z nowym basenem jest zabawny:):):)Dzieciaki potrafią;)
    Pozdrawiam serdecznie♥

    OdpowiedzUsuń
  2. fajna bluzka i spódniczka.Spodobał mi się motyl,myślę,że wykorzystam pomysł na jakiejś czapce. Zupa też niczego sobie:D no i z wakacjami masz rację.Zimno.Jak to w lipcu;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale macie raj na ziemi.Bo czego potrzeba więcej...uśmiechnięta buzia côry, basen, w tle piękny domem...i Twoje zagłówki kolorowe..:)))cudowności :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne łódeczki - nic tylko w żagle wiatr i do przodu! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. domek jest świetny! - mąż naprawdę zdolny:) i jaki fajny basen - jakby w trawie człowiek się kąpał:d córeczka wyglada slicznie i zaglówki bardzo wakacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj mama, mama to ty nie wiesz że woda zagęszczona ma to coś w sobie?? Moje maluchy jeszcze dorzucają piasku z piaskownicy :)) Natomiast jak jest czysta woda i wpadnie do iej komar czy muca to jest wielki lament i krzyk :)) Pozrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale zupa:))ostatnio bawiłam sę w takie gotowanie z moja bratanicą ,tez robiłysmy zupę,a nawet krokiety,czyli breję z piasku i zielska zawijana w wielkie liście-zabawa była przednia :))Zdolny ten Twój mąż ,bardzo fajny domek!łódeczki przesliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tym razem pochwalę nie tylko Ciebie, ale i męża! Taki domek to coś wspaniałego!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję zdolnego męża!ŻAGLÓWECZKI I SPÓDNICA SUPER!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje za wykonanie fantastycznej rzeczy dla Twojego męża,a dla całej Rodzinki słonecznch wakacji.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Cała rodzinka utalentowana: mama pięknie szyje, tata buduje a córeczka gotuje!!! Żaglówki fantastyczne!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Żaglówki są super :)

    jak zobaczyłam basen z zieleniną , to zanim przeczytałam to pomyślałam ; " ZUPA " :)

    i gratuluje tak zdolnego mężczyzny w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczna spódniczka a na takiej żaglówce to az chce się płynąć w świat :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne łódeczki i spódniczka i domek męża ręką wykonany

    OdpowiedzUsuń
  15. Szycie takiej żaglówki też mnie czeka:)więc już wiem do kogo zapukam :)
    Zypy bardzo duża porcja :)A domek i ta mega długa zjeżdżalna to coś fantastycznego!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. A Ty sama nie wiedziałaś, że to jest zupa?????????? Widać przecież!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo, że poświęciłeś swój czas na napisanie komentarza, który dla mnie jest bezcenny.
Pozdrawiam słonecznie:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...