środa, lutego 27, 2013

Królicza rodzinka


Królicza rodzinka powstawała bardzo długo,
 jak na moje możliwości.
Pani, która je zamawiała,
 bardzo szczegółowo opisała mi, jak mają wyglądać.
Także nie miałam problemu z umiejscowieniem jakichkolwiek ozdób,
 ponieważ miałam wszystko "czarno na białym".
Króliczki już doleciały do właścicielki i z tego co wiem, 
również podobały Jej się "na żywo" :)

Rodzinka:

Ona:


On:

Dzidzia:

 I znowu razem:


Dziękuję Wszystkim za życzenia zdrówka.
Przydadzą się na pewno.
Słaba jeszcze jestem i szybko się męczę...
No i jeszcze ten kaszel, zamęczyć mnie chce,
a najbardziej denerwuje mnie, że brak mi sił na szycie...
Zdecydowanie żądam Wiosny!

Aha, i pamiętajcie o moim Candy (klik)


poniedziałek, lutego 25, 2013

Anielica i tulipany na 18-tkę

Dłuuuugo mnie nie było,
 bo mnie znowu choróbsko dopadło...
Powinnam się była tego spodziewać, 
przecież dzieci chore były, to i moja kolej musiała przyjść...
tylko że ja dużo ciężej przechodzę takie chorobowe rewolucje niż dzieci,
(a poza tym miałam chyba inną wersję wirusa niż one)
także piszę sobie teraz powolutku i jak skończę, to znowu idę poleżeć,
bo męczę się jak stuletnia staruszka...
Jednak tydzień wysokiej gorączki dał mi nieźle popalić :(

Widzę, że blogowe życie pędzi wciąż do przodu,
nie czekając na chorobowych maruderów,
więc wybaczcie jeżeli nie nadgonię z odwiedzinami u Was...

***********************************

 Córka mojej sąsiadki ukończyła w tym miesiącu osiemnastkę.
Z tej okazji uszyłam dla Niej  osiemnaście tulipanów.
Na zdjęciu z tulipanami moja najmłodsza córcia.




A tak się prezentują w bukiecikach po sześć:
Stwierdzam, że te jednolite najbardziej mi się podobają.



I jeszcze raz Aga:) 



Uszyłam też anielicę "zakapturzoną".
Jest to moja pierwsza anielica w tym stylu. 
Oczywiście łatwo możecie odgadnąć, 
że inspiracją do jej uszycia był dla mnie niesamowity Blog (klik).

Daaaaaaaaleko mi do perfekcjonizmu autorki tamtego bloga,
 ale mimo to jestem zadowolona, że w ogóle spróbowałam:)







Zrobiłam pierwszy wydruk transferowy
 na papierze kupionym w Media Markt.

I znowu Agnieszka.


Przypominam jeszcze o moim Pierwszym Candy (klik)





piątek, lutego 15, 2013

Candy

Dziękuję  Wam Wszystkim  za życzenia, 
pod ostatnim postem:)
A oto co uszyłam  z myślą o Was.


Oto świeżutki koszyczek,
 uszyty specjalnie na moje pierwsze Candy:)



 Tak wygląda od spodu:
A tak w środku:


Zapraszam  więc na moje pierwsze Candy:)



Zasady:


1. Pozostawienie komentarza pod postem
2. Skopiowanie i pod linkowanie powyższego zdjęcia i wklejenie go na własnym blogu, 
3. Dopisanie się do obserwatorów tego bloga, 
4.Osoby bez bloga pozostawiają komentarz ze swoim adresem e-mail.

***

Wielkanoc już blisko, więc może przyda się
 Wam taki koszyczek na święconkę...
zapisy na Candy trwają do 16 marca,
 a losowanie postaram się zrobić już 17 marca,
aby do świąt koszyczek mógł spokojnie dotrzeć do zwycięzcy.

Serdecznie zapraszam:)


czwartek, lutego 14, 2013

Walentynkowe Amorki i koty


Uszyłam takie śmieszne Amorki:




 Są duże na 13 cm 

 I Walentynkowe koty.

Myślicie, że są takie same...
Ale nie:)
Zachciało mi się eksperymentów, 
i postanowiłam spróbować zrobić "stojącego" kota,
z marnym skutkiem jednak...
bo kotek stoi, tylko jak się o coś oprze... 

 A tak wygląda obrażony kotek:):):):) 

I jeszcze uszyłam inne koty klamkowce,
które są na zdjęciu razem z "Walentynkowym" kotkiem.

Wczoraj miałam urodzinki,
a moja "trójca" znowu chora,
 więc w przerwach między podawaniem syropków
szyłam dla Was niespodziankę,
którą pokażę w najbliższych dniach...

Pozdrawiam:)




niedziela, lutego 10, 2013

"W oczekiwaniu na wiosnę"...


...taki tytuł ma wyzwanie u Beatki :)


Postanowiłam zgłosić do tego wyzwania PODUCHY, 
które uszyłam dla mojej Ani.
Córcia wzięła je wszystkie
 do swojego pokoju w internacie
i teraz może się opierać o ścianę,
nie narażając swoich plecków na cierpienia ;)

Na tym zdjęciu jeszcze nie są wszystkie, bo brakuje "R"...

Najpierw uszyłam poduchę z mięciutkiego zielonego futerka:


Potem powstała poducha kwiatek,
która tak wygląda z jednej strony:
Środek ma "futerkowaty"


A tak z drugiej:

Wreszcie dwie poduszki róże.
Uszyłam je na podstawie Tego kursu (klik)

Są w zielone kropeczki,
bo uszyłam  dla Ani Takiego aniołka (klik)

Z jednej strony:

I z drugiej strony:

I wszystkie kwiatuszki razem:

A to moje pierwsze literki trójwymiarowe,
takie bardzo "poduszkowate":
(to zielone, to futerko jest)

A tak wyglądają od tyłu:

Do uszycia takich trójwymiarowych literek,
bardzo pomocną stronkę polecam
TUTAJ (klik)

A takie są duże:
  
Agnieszka bardzo lubi pozować:)
I na dodatek ma identyczne inicjały jak Ania:)


 No i koniecznie muszę się pochwalić moją 
"super pomocnicą", która bardzo lubi wypychać:)
  
Tak na poduchach można sobie poleżeć:

 A tak wyglądają wszystkie poduchy na łóżku
Ani, już w internacie:

Pozdrawiam :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...