czwartek, czerwca 27, 2013

Biskup


W tym roku piękną rocznicę miała moja parafia -
bo dwudziestolecie powstania.
Z tej okazji przyjechał do nas biskup Jan Tyrawa.
Wypadało więc podarować Mu coś niezwykłego 
i dlatego uszyłam ... biskupa.
Prezent wręczył w zakrystii
 oczywiście mój synek ministrant:)

Uwaga znowu cała masa zdjęć będzie, 
ponieważ część robiłam na dworze bez lampy,
 a część w domu z lampą
 i z żadnych tak naprawdę nie jestem zadowolona,
bo nie oddają rzeczywistych kolorów stroju...
A gdy narobiłam masę zdjęć,
okazało się że zapomniałam mu założyć krzyż,
który zrobił mój mąż ze spinacza,
a ja go pomalowałam złotą akrylową farbką,
więc musiałam od nowa biegać z aparatem...

Oto biskup w "stroju chórowym":




Poszczególne elementy stroju:





i cały strój chórowy:


A teraz macie jedyną i niepowtarzalną okazję,
 żeby zobaczyć biskupa "prawie" w negliżu:)


Spodnie w kancik:


Ładne ma buciki, co nie:)


Tutaj widać jak samodzielnie stoi 
w poszczególnych etapach ubierania:







I cała reszta zdjęć na dworze
 już z krzyżem na piersi:





A tutaj możecie zobaczyć,
kto skutecznie utrudniał mi robienie zdjęć, haha:)


No i na koniec nikt mi nie może zarzucić,
że nie mam zdjęcia z biskupem,
a co:)


Pozdrawiam serdecznie zaglądających w moje skromne progi :)





poniedziałek, czerwca 24, 2013

Poduszki "ala Kamea"


i zakochałam się w niej!
Trochę to u mnie trwało,
ale w końcu zrealizowałam swoją wizję poduch w tym stylu.

Oto one:


Te mają naszycia ze...sztruksu:


A tu naszyte główki są z bawełny:


I jeszcze taki "misz masz" główkowy:


Jak widać te podusie z głowami we wzorki
 są ciutkie mniejsze od tych jednolitych. 


Aby do piątku...
Zakończenie roku szkolnego tuż, tuż
i moje dzieci będą miały w końcu WAKACJE :):) :)




środa, czerwca 19, 2013

Bociany


Daaaawno bocianów nie szyłam ...
I bardzo za tym zatęskniłam,
więc usiadłam i uszyłam.
Dla bliźniaków je zrobiłam:)



Pan bocian:



Pani bocianowa:


Dzieciąteczka:


Tu już w bezpiecznych objęciach:


Tuż przed odlotem:


I tradycyjnie moja kochana modelka 
z powyższym towarzystwem musiała być uwieczniona:)


 Pozdrawiam zaglądających i uciekam:)





poniedziałek, czerwca 17, 2013

Poduszki...chyba...???


Ta pierwsza jest na sto procent poduszką 
i powstała  dlatego, ponieważ otrzymałam
bardzo ujmującą  wiadomość od Kasi Chęś
 ( koleżanki mojej starszej córy),
Cytuję fragment:

"Mój młodszy brat ma urodziny (...) i chciała bym mu zrobić prezent :) .
Marzy mi się żeby dostał ode mnie coś związanego z naszą wspólną pasją czyli piłką nożną ale żeby to było coś wyjątkowego tak jak on."

No i jak mogłabym odmówić po takich słowach:)

Kasia Chęś jest autorką perfekcyjnego projektu, 
według którego uszyłam tę poduchę.

Projekt Kasi:
(wklejam go za zgodą Kasi)



Realizacja: 
   



Kasi bardzo zależało na odwzorowaniu autografu :



Chyba się udało...co?


***

Następne poduszki uszyłam dla Oli  z tego bloga (klik).
Zajrzyjcie tam koniecznie, 
bo nie dosyć że Cuda (przez wielkie CE) robi na szydełku,
to jeszcze jak czytam jej dowcipne posty, 
to zawsze brzuch boli mnie od śmiechu.
Bardzo lubię Jej post o sznurowadłach (klik),
albo o słowie na Y (klik),
albo o przedświątecznym klimacie (klik),
albo o sylwestrze (klik).
Wracam tam, gdy mam wisielczy humor,
poczytam i już mi lepiej:)
Polecam na poprawę humoru:)

Poduszki dla Oli miały być trójwymiarowe.
No i do końca nie jestem pewna, 
czy wyglądają jak poduszki... 




Jedna poducha to skuter:




Przód:

Tył: 

 Skuter z Agą, dla porównani wielkości:



 A druga poducha, to autobus turystyczny:






Jak widać przemyciłam kryptoreklamę
soleckiego zakładu Solbus
produkującego autobusy ;)



I tradycyjnie : autobus z Agą dla porównania wielkości:)



Mam nadzieję, że mężczyznom Oli
 spodobały się poduchowe pojazdy...

Pozdrawiam :)




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...