wtorek, sierpnia 05, 2014

Koci post

Wszędzie rozlazły mi się koty...

W maju się rozlazły dwa :


W czerwcu też dwa :


A w lipcu 
to już gang piętnastu 
zaatakował:)
Na dodatek w "różowościach":


Dziesiątka  była "normalna",
czyli każdy z nich miał
około 22 cm wysokości :


Te małe z bliska:




A ta piątka poniżej,
to już była dużo większa
od tych moich "standardowych",
bo każdy z nich był
wysoki na około 30 cm :


Tu widać wyraźną różnicę:


***

I jeszcze takie "nie uszyte"
biegają u nas ostatnio:
;)


A ja biegałam za nimi,
żeby zrobić im jakiekolwiek zdjęcie... 
Dzielnie sekundowała mi 
opiekunka tychże kotów,
Agnieszka:


Wspinały się:



I chowały w tuje i pod samochodem:)
Ale w końcu udało się i przedstawiam Wam

Skarpetę:




I Astrid:





Pa!:)




26 komentarzy:

  1. Piękne kociaki, zarówno te żywe, jak i szyte :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne koteczki, i te uszyte i te biegające:))) Ja odkąd zaczęłam robić kotki (szyć lub dziergać:) stopniowo pojawiały się takie żywe ni stąd ni zowąd w ogródku;) zatem radzę uważać z produkcją;) hi hi:))) chyba że masz na tyle miejsca by przygarnąć czterołapne sierściuszki:)
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. o jakie kiciunki kochane! i te żywe i te kolorowe, takie do przytulania

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeurocze kociaki i te szyte i te żywe :) Pozdrawiam serdecznie ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha, cudne te Twoje kituchy :-)! A Astrid podobna jest do mojej Miśki :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne te Twoje koty!
    Cała zgraja:)
    Jestem u Ciebie po raz pierwszy i... jestem pod wrażeniem:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne i słodkie kociaki :) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cuuudne Kotki !!!! :) I te grzeczne :))) I te uciekajace :))) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudne kotki jak i żywe i uszyte,:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prawdziwa kocia inwazja :) , super są mimo że osobiście nie przepadam za kotami to w Twoim wykonaniu bardzo mi się podobają
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkie kociaki słodkie!!! i te uszyte i te nie uszyte:)) Te uszyte w różyczki są rześliczne!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ tych kociaków się namnożyło ;) Ale wszystkie są wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam te klamkowe koty! są genialne <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale u Ciebie wesoło, kociarnia na 100:-))))))
    Super:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szyte uroczę ale skarpetka jest cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tyle kotów w jednym miejscu to jak żyję nie widziałam, ale piękne są :-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne kociaki , a ilość imponująca. Mnie też ostatnio dopadło szycie kociaków. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie też sie koty ostatnio panoszą... "nieuszyte"
    Rozmnażają się jakby przez pączkowanie ;-)))
    Widzę, że szmaciane czy z futerkiem - zasada ta sama...Wpuścisz jednego masz całe stadko ;-)))
    Czerwcowe jakoś najbardziej do mnie przemówiły ale przecież "wszystkie koty nasze są"

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakie cudowne- te uszyte i nie;-) Wszystkie do pokochania od pierwszego wejrzenia:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Koty są bajeczne ! Bardzo podobają mi się ich tkaniny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo, że poświęciłeś swój czas na napisanie komentarza, który dla mnie jest bezcenny.
Pozdrawiam słonecznie:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...