sobota, października 18, 2014

Halloween już blisko...



Uszyłam więc troszkę moich nietoperzy.


Jak wymyśliłam pierwszego nietoperza,


Część z nich ma kły, to są te  niegrzeczne:)




A część jest bez kłów i z kokardką na szyi - to są te grzeczne:)




Nietoperki są dostępne 

I na koniec pozuje moja córcia Agnieszka
- uczennica zerówki:)



Moje słoneczko już drugi raz 
od początku roku szkolnego jest chore...


********


Dziękuję Wam serdecznie,
za gratulacje pod poprzednim postem.
Na razie poznaję się z maszynami,
ale hafciarką - janomką to jestem zachwycona!
Ile ma ściegów i innych bajerów!
Siedzę tylko przed nią, wciskam guziki
i się bawię... Jak dziecko:)

Pozdrawiam słonecznie:)




19 komentarzy:

  1. Świetne, musze przyznać że dopiero z modelką widać jakie one duże :) , zdrówka dla Agnieszki
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zabawnie wyglądają, mają niesamowity urok, cudaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasu u mnie mało dlatego i mało piszę, ale spieszę i ja z gratulacjami. Z całego sera trzymam kciuki za powodzenie projektu. Niech Ci się wspaniale szyje ku radości klientów.
    Nietoperki są super.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Świetne są! :) Zdrówka dla Agnieszki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecudne nietoperki :)
    W pierwszej chwili myślałam,że to stworki z bajki " Lilo i Stich " :)
    Są naprawdę świetne :)
    Pozdrawiam miło :)***

    OdpowiedzUsuń
  6. Cuuudne :) Baardzo mi sie podobaja :) Zycze Duuzo Zdrowka dla dzieci !!! Z Agnieszki to juz prawdziwa panienka :) Pozdrawiam i tylko pozazdroscic takiej maszyny :))) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te niegrzeczne moje ulubione ;) a Twoja córcia to prawdziwa mini modelka :)) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nietoperki super,szczególnie te niegrzeczne : ). Pozdrawiam Ciebie i Twoje chore Słoneczko : ).

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiedziałam, że te nietoperki są takie duże. Ten z zielonym noskiem, takim lekko przepitym, jest moim faworytem. Są cudne, bo skoro Agnieszka się ich nie boi, to nie są takie groźne. A z chorobami w szkole tak to jest, to jest tak zwane bykowe. Moi chłopcy też jak poszli do szkoły namiętnie chorowali. Na wzmocnienie dawałam im produkty pszczele - propolis, pyłek kwiatowy i bardzo dobry miód Manuka, polecam.
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tę sobotę kupiłam właśnie miód lipowy, propolis i pyłek kwiatowy od mistrza pszczelarskiego z prawdziwej pasieki:) I rozpoczęliśmy dawkowanie, jest to moje pierwsze spotkanie z propolisem i pyłkiem, więc mam nadzieję, że to rzeczywiście poskutkuje...

      Usuń
  10. Ale ty masz tempo kobieto !!!! Szyjesz jak opętana - takie ilości i takie superaśne !!!! Pozdrawiam i życzę zdrówka !!!! Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakochałam się właśnie w Twoich nietoperkach, jakie są słodziaśne, zapisuje je w planie do uszycia :-) Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Są świetne , wywołały uśmiech na mojej twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie one słodkie:))) Zwłaszcza te niegrzeczne. Mają takie śmieszne minki. Mam nadzieję, że Agusia już wyzdrowiała. Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo, że poświęciłeś swój czas na napisanie komentarza, który dla mnie jest bezcenny.
Pozdrawiam słonecznie:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...