niedziela, października 12, 2014

Worek na kapcie razy cztery



Kochani, 
dziękuję za wszystkie rady dotyczące wariującego blogera.
Otóż okazało się, że trzeba było wejść w Google Chrome
w zaawansowane ustawienia i wyczyścić zaznaczenie,
że "tłumacz wszystkie strony"...
Czemu to było zaznaczone, jest dla mnie zagadką...
Na szczęście mam zdolnego męża,
który wpadł na to, jak to zrobić
bo dla mnie, to czarna magia była :)

Także w końcu od paru postów mogę duuużo pisać 
i słowa nie zmieniają się w coś innego:)
Ufffffffffffffff.....


********************

Moja najmłodsza pięcioletnia córcia Agnieszka 
musiała(!!!) od września rozpocząć edukację w zerówce.
Uszyłam więc dla niej worek na kapcie
w kształcie rybki.


Bardzo pomógł mi w szyciu TEN (klik) kurs,
ale nie byłabym sobą jakbym czegoś nie zmieniła 
i tak moja rybka ma inny ogonek;)



Z drugiej strony wygląda identycznie jak z pierwszej:


I oczywiście obowiązkowe zdjęcie mojej modelki
przed Szkołą Podstawową w Solcu Kujawskim nr 4




Uszyłam jeszcze drugi worek 
dla Agusi , na strój gimnastyczny:





Trzeci worek uszyłam dla kolegi Agnieszki,
który miał urodzinki:



Do kompletu był jeszcze piesek:




No i ostatni czwarty worek,
zamówiła u mnie moja koleżanka,
dla swojego siostrzeńca Maxa
( nazwisko jest zamazane).






Opis  jak zrobiłam naszywkę "Złomka"

Kupiłam sztywny pomarańczowy arkusz filcu.
Odrysowałam obrazek z kolorowanki w internecie,
na którym był Złomek,
(przyłożyłam kartkę do monitora i odrysowywałam).
Następnie odbiłam go lustrzanym odbiciu.
Kartkę przyłożyłam do "lewej" strony filcu 
(czyli do tej, która mniej mi się podobała)
i szyłam po kartce - konturach obrazkach 
czarnymi nićmi.
Następnie, po przeszyciu oderwałam kartkę
od lewej strony filcu.
Wycięłam w pewnej odległości kontury.
Odwróciłam obrazek- filc na prawą stronę,
 przyłożyłam do przodu worka
i po śladzie czarnej nitki
przyszywałam jeszcze kilkakrotnie.
Bardzo to było pracochłonne...


Koła i światełko wymierzyłam i przyszyłam
jeszcze przed naszywaniem głównej części Złomka.


Mam nadzieję,
że cokolwiek żeście zrozumieli 
z tego mojego tłumaczenia....





Pa:)





13 komentarzy:

  1. Świetne woreczki i ten piesek znowu cudny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Worki zachwycają szczegółami, nieźle się napracowałaś! A Złomek jak żywy :)))
    Pozdrawiam serdecznie
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  3. Asiu, Twoje dzisiejsze woreczki powaliły mnie na kolana :) Są prześliczne :) Oj, gdybyś widziała jakiego maszkaronka uszyłam mojemu synkowi ... Twoje dzieci maja sporo szczęścia z taką zdolną mamą :)
    Pozdrawiam - Asia
    P.S. Może zechicałabys dołączyć do mojej jubileuszowej zabawy? Serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Woreczki cudne, kolorowe i jedyne w swoim rodzaju.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne worki,, najbardziej spodobał mi się komplet z pieskiem. Instrukcję na "złomka" zrozumiałam ale nie wyobrażam sobie, żeby udało mi się szyć kilka razy po tej samej linii.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie worki są piękne ale ta rybka Agnieszki - po prostu BOSKA !!!! Aż żal chować tam kapcie !!!!
    pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne woreczki! Marzenie przedszkolaka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Worki super,wszystkie bez wyjątku,choć ten z konikiem jest moim faworytem : ). A piesio zupełnie mnie rozbroił,pozdrawiam : ).

    OdpowiedzUsuń
  9. Super woreczki, takie pomysłowe i świetnie wykonane. Złomek bardzo trudny, więc podziwiam podwójnie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z takimi workami to sama chętnie wróciłabym do zerówki:) Cudne! I widać, że kosztowały dużo pracy. Bardzo starannie je wykonałaś. A piesek jest bombowy, ślicznie dobrane kolory. Już sobie wyobrażam minę Marcela, zaglądającego do worka-niespodzianki:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo, że poświęciłeś swój czas na napisanie komentarza, który dla mnie jest bezcenny.
Pozdrawiam słonecznie:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...