środa, stycznia 28, 2015

A ja jeszcze o Wigilii...

Syczeń już się kończy
 a ja jeszcze nie pokazałam wszystkich
moich bożonarodzeniowych uszytków...
Próbuję, to wciąż nadrobić,
ale jak wiecie, słabo u mnie
z terminowymi postami...
A dziś duuuuużo będzie pisania i zdjęć:)

**************
Moja najmłodsza córcia 
chodzi już do zerówki i zaproponowałam, 
że na szkolną Wigilię:
1. Coś tam upichcę 
( baaaardzo słodkie ciacho,
toffi - moje ulubione) :):):)
2. Przywiozę Mikołaja
      ( Hehe, wrobiłam własnego męża,
na szczęście moja Aga nie umie jeszcze czytać
i nie zagląda na mojego bloga) :):):) 
3. I coś tam uszyję
do paczek dla dzieciaczków:):):)

Jakiś czas myślałam nad wykrojem
i tak powstały reniferki 
całkowicie według mojego pomysłu:)
Te trzy, które są na zdjęciu poniżej 
otrzymali czterolatkowie:
 Mój siostrzeniec Kajtuś - chrześniak mojego męża:) 
Moja siostrzenica  Marcelinka - moja chrześniaczka:)
I moja bratanica Vanesska - też moja chrześniaczka:)

Wśród nich jest prototyp mojego reniferka
i dla bystrych oczu nie będzie trudno znaleźć,
który to jest:




No, a potem to już pooooszło z górki
 i dla zerówkowiczów 
 uszyło się ich aż 25 sztuk!
( musiałam je szyć 
albo jak Aga była w szkole, 
albo gdy już spała)


Od wypychania tych rogów patykiem,
aż pęcherz mi się zrobił na paluchu...


Cała dwudziestka piątka:
Niezłe stadko, co nie:)



Osiem reniferków było w kropki:



Osiem było w paski:



I dziewięć w krateczkę:


A tutaj udało mi się złapać na fotce,
 mojego osobistego Mikołaja ;););)
 jak maszerował do szkoły:


Robiłam za szofera
i przeżycie niesamowite
wieźć takiego gościa przez całe miasteczko:)



Te zdjęcia  z Wigilii klasowej
publikuję za zgodą Pani,
która jest autorką poniższych zdjęć :






I wiecie co, Aga wcale nie poznała kto był tym Mikołajem;)


Na naszą domową Wigilię przyszedł oczywiście ten sam,
a po jego wyjściu, Aga zachwycona powiedziała:
" Normalnie nie wierzę..."

:):):)

Pozdrawiam ciepło:)


sobota, stycznia 17, 2015

Aniołki na Chrzest dla dziewczynek - w czepkach urodzone:)



Uszyłam te aniołki jeszcze w październiku.




Zamówiony na Chrzest był jeden,
ale oczywiście musiałam uszyć więcej
- do wyboru, hehe ;)
Zamawiająca, czyli moja koleżanka,
miała nie lada dylemat,
ale w końcu Jej wybór padł 
na tego aniołka:





Aniołki czepki mają zdejmowane.




Ten aniołek zamieszkał już w swoim domku
i czuwa nad małą Nikolką.


A te dwa są dostępne 
w sklepie stacjonarnym
- czyli w mojej ulubionej
w Solcu Kujawskim przy ul. Ugory





Zapraszam do Solca Kujawskiego :)






środa, stycznia 14, 2015

Szyciowy misz masz


Wprawdzie szycie u mnie leży, bo czytam....:)
Ale wciąż jeszcze dużo mam do pokazania 
moich zaległych "uszytków".

Dziś jak w tytule taki misz masz...

Samolot:




Traktorki:



Domek dla ptaszków,
jako podpórka do doniczki:


Domki świąteczne:


Choinki:


Literki wysokie na 30 cm :


I jedna w trójwymiarze nawet:


I jeszcze jedna,
 ubrana na zimę:



I cała masa serduszek
"się" uszyła:


Duże:


I małe:


Przykładowy zestaw:


Resztę skompletowanych zestawów,
można obejrzeć tutaj (klik).


Pozdrawiam serdecznie:)







niedziela, stycznia 11, 2015

Aniołki z przewagą różu...



Jestem niesamowicie do tyłu z postami
i te wszystkie aniołki,
 które dziś pokazuję
powstały jeszcze w zeszłym 2014 roku.

Te uszyłam jeszcze... 
( aż wstyd się przyznać kiedy)
...w czerwcu
Jakoś zagubiły mi się gdzieś
 w mojej dziurawej pamięci...


Do nich były literki:




Potem miały być jeszcze raz 
takie same...
No cóż, 
ja jednak widzę 
pomiędzy nimi różnicę,
a Wy?


I literki też były, 
ale już inne:




Był też aniołek 
w różu i szarościach:




I wreszcie
 coś dla chłopaków:




Na koniec przyznam się,
iż po tych świętach mam takiego lenia,
że szycie leży odłogiem,
ale i tak mam jeszcze dużo "szyjątek" 
Wam do pokazania 
z końcówki  poprzedniego roku.
Wcześniej nie mogłam,
 bo były przeznaczone na prezenty.

A  ja dostałam 
taki prezent od Gwiazdorka:


Pierwszy przeczytałam "Domofon".
Potem połknęłam "Motylka" i " Więcej czerwieni"
polskiej autorki Katarzyny Puzyńskiej
A teraz, 
z niecierpliwością czekam na trzeci tom z tej serii, 
który ma się ukazać już 24 lutego!:)
Z serii kryminałów Camilli Läckbert
czytam już piątą.
Także szycie leży na całego...

****

Dziękuję serdecznie
 za miłe komentarze
pod poprzednim postem:)
Cieszę się, że postacie do szopki 
tak bardzo Wam się spodobały:):):)


Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających:)






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...